Twoja droga do sukcesu!

Unieważnienie kredytu we frankach

Unieważnienie kredytu we frankach

Ci, którzy poszli za radą jednego z najbardziej znanych polityków w naszym kraju, mogli mieć rację. Kolejne przypadki osób, które w celu uporania się z problemem niekorzystnego kredytu we frankach szwajcarskich udały się do sądu, a ich zobowiązanie zostało unieważnione, zdają się dawać nadzieję pozostałym frankowiczom, którzy nie podjęli jeszcze żadnych kroków. Co trzeba wiedzieć o unieważnieniu kredytu we frankach?

Zachęcające perspektywy

Unieważnienie kredytu we frankach będzie z pewnością łatwiejsze, gdy zatrudnimy do pomocy w naszej sprawie adwokata. To on pozwoli nam wybrać najlepszą drogę do rozwiązania naszego problemu i zakończyć ją sukcesem. Co tutaj bardzo istotne, perspektywy dla wygrania sprawy w sądzie są bardzo dobre. Dzieje się tak ze względu na to, że to bank ma za zadanie udowodnić fakt, że po spłaceniu 300 tysięcy złotych kredytu w dalszym ciągu jesteśmy mu winni jeszcze 800 tysięcy. Dokonanie tego jest praktycznie niemożliwe.

Jako przykład bardzo dobrych perspektyw dla zmagających się z nieuczciwym kredytem frankowiczów, jest jedna z ostatnich spraw, w której brał udział Bank Millenium. Sąd nakazał wierzycielowi zwolnienie hipoteki i zwrócenie wszystkich zapłaconych przez klienta rat. Klient został zobowiązany do zapłacenia bankowi kwoty, którą bank wypłacił przy zawieraniu umowy. Co to oznacza dla klienta? To tak, jakby kredyt w ogóle nie miał miejsca, a on otrzymał mieszkanie za wartość, na jaką opiewał kredyt.

„Kruczki” prawne kluczem do sukcesu

Aby możliwe było unieważnienie kredytu we frankach szwajcarskich, sąd musi uznać, że dana pożyczka jest kredytem walutowym. W umowie kredytowej musi być również zapisana początkowa jego wartość w obcej walucie. Jeśli takiej nie ma, to umowę uznaje się za nieważną.

Jeśli jednak w kredycie jest zapisana jego początkowa wartość, ale w złotówkach, to nie może być on oprocentowany według stawki LIBOR.

Na korzyść klientów mających kredyty we frankach szwajcarskich będzie również brak w umowie informacji na temat wysokości kursu według którego ma być spłacane owo zobowiązanie. Sąd może wtedy uznać, że umowy nie da się wykonać ze względu na brak odpowiednich zapisów, co sprawia, że jest ona zwyczajnie nieważna.

Sądy nie patrzą również pozytywnie na twór uznawany przez nich jako kredyt hybrydowy. Gdzie zobowiązanie udzielone jest nam w złotówkach i w tej walucie również spłacane, a indeksowane i oprocentowane jest według stopy procentowej franka szwajcarskiego.

Przykład Banku Milenium nie jest jednak jedyny. Stowarzyszenie „Stop Bankowemu Bezprawiu” na bieżąco udostępnia kolejne raporty, które dają nadzieję na pozytywne rozpatrzenie dla frankowiczów sprawy. Warto jednak pamiętać, że wiele banków po odwołaniu się do sądów wyższej instancji ostatecznie wygrywa sprawy.

Bardzo częstym wyrokiem w takich sprawach będzie unieważnienie części spłaconych rat, co jest ostatecznie i bardzo korzystne dla instytucji bankowej, a dla klienta niestety kończy się stratą. Warto próbować jednak swoich sił i śledzić bieżące sprawy, których przykład może okazać się bardzo dobrym punktem wyjścia.

Za cenne wskazówki dziękujemy portalowi Tatarczuch-adwokat.pl