Twoja droga do sukcesu!

Rozterki budżetowe prezesów

Czy wpisanie do budżetu miliardowych kwot na prowadzenie globalnych reklam i promocji faktycznie przynosi oczekiwany zwrot w postaci przybywających wciąż nowych klientów? Oczywiście nie chodzi tutaj o uzasadnienie sensowności rywalizowania z konkurentami rynkowymi na poziomie marketingowym, albowiem zrezygnowanie z promowania marki byłoby na dzień dzisiejszy szaleństwem. Ale pytanie brzmi – czy tak wielkie wydatki na kampanie w dobie totalnego spadku koniunktury giełdowej i narastającego ryzyka globalnej recesji są uzasadnione. Bo jeśli można wykorzystać zupełnie inne narzędzia marketingowe i nowe kanały dostępu do odbiorców, jak chociażby bardzo darmowy na swój sposób Internet – to czemu z nich nie korzystać? Wydaje się, że jedyną barierą, jaka dzieli biznes od ograniczenia swojego udziału w wielkich reklamowych inwestycjach jest marketingowe lobby, któremu absolutnie nie zależy na masowym wycofywaniu się dotychczasowych zleceniodawców ze swojej agresywnej polityki promocyjnej w telewizji i prasie.