Twoja droga do sukcesu!

Coś z niczego

Coś z niczego

Czy zakładać własną firmę czy pracować na etacie. Każde z tych rozwiązań ma swoje plusy i minusy. Pracownik najemny, pracujący na etacie u kogoś nie martwi się o samą firmę. Chodzi tutaj o jej prowadzenie. Za to jest niekiedy wręcz „trybikiem w maszynie”. Ale coś za coś. Prowadzenie własnej firmy może być źródłem ogromnej satysfakcji, ale również wiąże się z dużą odpowiedzialnością. A gdyby tak najpierw poznać branżę i potem zacząć własną działalność? Gdyby tak najpierw popracować u producenta czegoś, a potem zacząć to produkować?

Nowa firma może powstać z różnych usług. Można zacząć od pisania małych programów komputerowych, tekstów, wierszy albo udzielania porad. Czasem od naprawiania drobnych przedmiotów. Wiele dużych firm wyrosło z małych usług. Dopiero z czasem się rozrosły. Tutaj też często pojawia się pytanie, w którym momencie rejestrować działalność gospodarczą. Tutaj naturalnie trzeba być obeznanym w przepisach. Ale zasadniczo wtedy, kiedy zaczynamy się tym zajmować na poważne.

Czasem można obserwować jak powstaje coś z niczego. Tylko uwaga – czasem za tym powstaniem stoją potężne nakłady finansowe. Ale nie zawsze. Choć jeżeli chcemy założyć własną działalność gospodarczą to warto mieć potężne rezerwy gotówki ze sobą. Ale nie dajmy się zwariować. Ani przestraszyć. Oczywiście, że można odnieść sukces w biznesie przy niewielkich lub żadnych środkach. Po prostu lepiej mieć zaskórniaki.

Czy proste doradzanie może się przerodzić w firmę konsultingową? Czy ktoś, kto pisze małe programy może stworzyć firmę informatyczną? Oczywiście, że MOŻE. Musi tylko trafić w odpowiedni czas i miejsce. Dobrze jest trafić po drodze do odpowiedniego inkubatora przedsiębiorczości. Pamiętajmy, że każdy od czegoś zaczynał. Nie zawsze zakładano od razu wielkie firmy. Prześledźcie czasem historie znanych koncernów, marek komputerów. Wiele zaczynało od produkcji garażowych. A co z nich powstało.

Tak więc pracujemy na etacie w firmie piszącej programy komputerowe. Lub testujące. Zdobywamy niezbędną wiedzę. A po co? Po to, żeby z czasem samemu otworzyć taką firmę. Oczywiście jeśli będziemy mieli chęć. Możemy pozostać na etacie. Tutaj nie ma przymusu. Tutaj potrzebna będzie swoista intuicja. Abyśmy wiedzieli co, gdzie i kiedy. Aby wiedzieć kiedy odejść z firmy i stworzyć własną. Albo nie odchodzić – jeśli czujemy, że to w danym momencie to nie najlepszy pomysł.

Zdobyć wiedzę i kapitał, uzyskać wsparcie merytoryczne, lokalowe itp. W odpowiednim momencie stworzyć własny biznes. I patrzeć jak rośnie coś z niczego. Przy naszym udziale. Niekiedy zaczynając od drobnych usług – napiszemy komuś program po koleżeńsku, a ten ktoś odwdzięczy nam się drobną opłatą. Lub czymś innym. Podobnie z poradami, korepetycjami lub czymkolwiek. Z czasem nasza usługa będzie się rozrastać. Z czasem zaczniemy pobierać od tego regularne wynagrodzenie. A z czasem zarejestrujemy własną działalność gospodarczą. I będziemy jej towarzyszyli od narodzin dalej. Nie aż po grób. Chyba, że nasz. Niech nasze przedsięwzięcie nas przetrwa, przejmą je nasze dzieci i rozwijają dalej.